Tak wygląda dolna część rękojeści, którą sobie modyfikuję. Rzeczą która się zmieniła od ostatnio prezentowanych zdjęć jest fakt, ze kręciłam i postarzyłam śrubki oraz troszkę poprawiłam jeszcze malowanie (dodałam więcej czerni) . Nie jestem pewna czy to koniec ale na razie zostawię to w tym stanie. Aktualnie rękojeść wisi przede mną na ścianie (nad monitorem) i jak stwierdzę ze czegoś jeszcze jej brakuje to po prostu to poprawię. Przerobienie czegoś tak żeby wyglądało na stare jest mega trudne... chyba łatwiej było by zakopać ten miecz w doniczce od choinki i wydobyć go za miesiąc podczas pozbywania się choinki (jak się uda to na rzecz ogródka znajomej, bo drzewko ma spore korzenie). Sądzę że popabię się jeszcze kiedyś w re-painting mecza świetlnego ale tym razem zmajstruję nówkę sztukę, a nie coś co się dawno temu zepsuło i zgubiło w kanałach. W każdym razie efekt aktualnej pracy mi się podoba :) . Poniżej zdjęcia zabawki przed, i po przeróbce.
Przed:
Po:
Muszę zmienić kolor rzemyka na brązowy, to kiedy to się stanie zależy od szybkości poczty w tym kraju :), Zamontuję też w środku latarkę, rękojeść będzie mi służyć jako lampka biurkowa. Za jakiś czas pewno wrzucę foty jak wygląda moje domowe miejsce pracy :)





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz