wtorek, 2 stycznia 2018

Czas zacząć pewne challenge w które wkopałam się przypadkiem, i które jest mega dziwne. Do końca miesiąca mam czas na napisanie opowiadanka ze świata Gwiezdnych Wojen, w której głównym bohaterem jest postać typu Mary Sue...a dodatkowo, opowiadanie ma być...fajne. Czyli muszę stworzyć pewnego rodzaju literacki oksymoron , czy się uda, zobaczymy.
Challenge ma pewne zasady co do samej postaci:
1. Autor utożsamia się z postacią ;
2. Postać musi być spokrewniona z jakimś już istniejącym bohaterem;
3. Wygląd = ideał;
4. Wszystko potrafi, każdy ją lubi, ma tajemniczą lub tragiczną historię;.
5. Zawsze jej się wszystko udaje i ratuje każdą sytuację;
6. Jest arogancka, wie o swojej wyższości nad innymi i korzysta z niej;
7. Zadanie polega na stworzeniu postaci "Mary Sue" a nie kombinowaniu jak obejść zasady.

Aby historia opowiadająca o chyba najgorszym istniejącym typie bohatera, była ciekawa, można wykorzystać kilka sposobów  1. Mocna intryga 2. Mocne postaci poboczne w około których skupi się część historii, lub 3. Pójście w stronę komedii. Jednak cały czas muszę pamiętać ze zadaniem tego wyzwania jest przegiąć a nie starać się owo przegięcie zminimalizować i zatuszować. Zamierzam wykorzystać wszystkie trzy sposoby, czyli postaram się stworzyć ciekawą historię, wprowadzić parę fajnych postaci oraz stworzyć skrzyżowanie komedii i kilku tragicznych wątków.

Jak wspomniałam wcześniej historię będę publikować na tym blogu, 2 razy w tygodniu przez miesiąc. No i...zobaczymy co z tego wyjdzie :) . Dawno nic nie pisałam więc mogę to wyzwanie totalnie spartolić. Z czego zapewne ucieszy się osoba przez którą się w to wkopałam , bo jak polegnę lub się zamotam, albo napiszę totalną beznadzieję to czeka mnie klecenie czegoś, czego bardzo klecić nie chcę :(

Żeby nie zanudzać, za chwilę wrzucę tu kolejnego posta z wstępem do historii, będę wdzięczna za oceny.
Rozdział utknął na "becie", wrzucę ponownie jak mi go oddadzą spece od ortografii.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz