niedziela, 11 lutego 2018

Nie ma to jak wysyłać po 3 wpisy dziennie, po czym mieć 2 tygodnie opóźnienia w wysyłaniu czegokolwiek. Cóż. Zacznijmy od wyprzedaży z końca stycznie:

Na pierwszy ogień, Selgross. Samochodziki Star Wars HotWheels po 12 zł i statki po 13. I tym sposobem mam całą jakąś serię samochodzików w liczbie 4 sztuk i jeden statek z serii R1 którego mi brakowało.


Z neta, został upolowany dla mnie taki oto zestawik Lego demesions ( po ich odkryciu desperacko chcę Gremliny i Atomówki, i muszę (pisząc dziś już go mam) uklecić Shadowa z masy polimerowej.
W zestawie jest kjutaśny minifig Sonica


Oraz jego autko (nie pamiętam nazwy) i samolot Tornado. (instrukcje do nich sa w grze więc skąłdałam z youtubem w tle.

A o to arrivalek:



Tornado:


Autko którego nazwy nie pamiętam:



Kolejna wyprzedaż to kochany TKMaxx oraz Jin i Krenic za 60 zł sztuka. Jestem mega zadowolona z tego łupu bo kolekcjonuję Black Series.


Kolejny łup jest z pepco, skarpety dla mnie a gaciory dla taty :), poszłam po skarpety a gaciory wisiały obok to kupiłam XD 



I na koniec prezent dla mamy, mini plecaczek z kosmetyczkę podróżną (pełną :3) w środku



sobota, 27 stycznia 2018



Something is comming :3
Chyba sobie zrobie autorską pseudo translacje z pamięci. Czyli napisze sobie te historię od zera. Pewno znow będe wrzucać miesiąc. Co tam że to Star warsowy bloguś



Mam mało czasu więc wpisik na szybko dla odstresa: (pewno właduję go po sprawie)
Moje StarWarsowe łupy z zeszłego tygodnia to 3 płytki zamówione z mojego ulubionego angielskiego antykwariatu (zamówienie szło z miesiąc X.x zazwyczaj w tydzień przychodzą) , kosztowały średnio po 1,50 funta ... i albumik z wyprzedaży w T*K*Maxx za 15 zł.





Dotarły też pocztówki...które zamówiłam (nie, nie przesadzam) ponad rok temu X.x
Ave poczta. Sklepik zwracał mi za nie kasę. Chciałam oddać ale zniknął z ebaya, cóż mam już takie więc pewno pójdą na prezent przy jakiejś okazji.


Oprócz tego dotarły jeszcze 2 książeczki. 12 tomik Jedi Apprentice to prezent (po tym jak 2 razy zaginęła mi paczka dostałam go od znajomego w zamian za kilka powtórzonych fureczek ...tylko bez komentarzy że kiepska wymiana.... to były prezenty nie trade). Rozkaz 66 kupiłam bo znalazłam go  po taniości.


Jako, że to Star Warsowy blog to dam jeszcze spory obrazek mojej kolekcji (sprzątałam... już spowrotem jest burdel)





DOBRA. RETURN TO THE CHILDHOOD CZAS ZACZĄĆ.

Miałam jakoś 9-10 lat kiedy z pisemka CDAction, trafiłam na pewną gierkę. (W tych wspaniałych czasach, ze aby z dema platformówki zrobić pełną wersję, to starczyło pogrzebać w kodzie). Tą grą była Sonic the Hedgehog (3) and Knuckles (nie wiem czy ja to dobrze napisałam). Powiedzieć , że gra skradła mi serce to mało. Fabułę dało się zgadnąć, postacie były mega słodkie i jakimś cudem umiałam w to grać (nie wiem jak, od tygodnia próbuję przejść pierwszą planszę).

Co do samej gry, to ta maskotka Segi jest pewnego rodzaju ewenementem kultury masowej.  Ani to ładne, ani muzyki nie ma dobrej, w większość gier  praktycznie nie da się grać bo gameplay  jest spaprany do granic możliwości. Grafika jest generalnie brzydka , historie z dupy a postaci za dużo. Mieszają wątki dla 5cio latków z GTA dla ubogich  a jak jakimś cudem historia jest dobra to po prostu jest opowiedziana dennie. Anime jest tak pełne emocji że się na nim przysypia..albo rzyga. (To pierwsze, tego z zespołem muzycznym się oglądać po prostu nie da) . Jak już mamy strawną grafikę to ...dostajemy wraz z nią jeżo-wilkołaka X.x i  coś co chyba chciało być kolejnym Final Fantasy. (someone kill me now ...choć wolę wlko.. jeżołaka od antygrawitacyjnego buga z wypraną w Vanishu powolną wersją main chara z maryśką na czole ). Wspominałam o GTA dla ubogich... fuchę main chara dostała jedyna ciekawa postać serii (dali by mu padałki w tym kabrio i motorze, szybciej by jeździł... a bryka chyba pawerfullna, pamiętam, że znikała a jechało się dalej siedząc w powietrzu).


Jakim cudem maskotka Segi osiągnęła wiek 25 lat (prawie 27 aktualnie) i to nie na zapomnianych CDkach i kardridge'ach retro w kolekcjach fanów ale wychodząc na 2 lub więcej nowych grach rocznie? Nie mam zielonego pojęcia.
Sega robiła wszystko aby jej pluszak nie zginął w odmętach  popkultury, i zamiast postawić krzyżyk na niebieskim jeżu tworzyła po każdej klapie nową grę/animację...i kurcze udało im się. Bo to co wychodzi aktualnie, jest nawet bardzo fajne. (mam namyśli Sonic Boom nie grę tylko bajkę)

Pamiętam, ze jakoś od przypadku do przypadku grywałam sobie w różne gry z Sonikiem. Tak przez sentyment, np. było na jakiejś płycie z demami to włączałam. Miałam mini nawrót manii po wyczajeniu Shadowa, i pamiętam że  nawet rysowałam sobie jakiś komiksik z nim i tą jego ludzką laską (ta rysowałam..to były czasy jak ja się uczyłam rysować)



Trwało to z tydzień (obrazek powyżej jest z przedwczoraj), zapewne gdzieś w piwnicy mam te stare obrazki, ale nie wiem, czy chcę je zobaczyć XD ). chyba nawet miałąm breloczek Sonica przemalowany na Shadowa (ach te moje pierwsze repainty zapewne olejny spray + plakatówki i filcowe buciki..wszystko miało wtedy filcowe buciki)


Kolejny mały nawrót manii miałam jakoś już na studiach. Po trafieniu na pewne dziwo internetowe o nazwie Sonic.exe




Nie zrozumcie mnie źle. Sama Creepypasta jest do dupy, aczkolwiek spodobała mi się (czyli jakoś idealnie wgrywa się w całą serię... denne, ale jakoś tak się kocha) . W skrócie... istnieje gdzieś zhakowane CD/kardridge z giercą, gdzie Sonic jest zły i zabija (wygląda jak powyżej..lub poniżej...czyli jak każdy szanujący się księgowy po tygodniu pracy kiedy tylko pomyśli o swojej szefowej ... Czyli to prawda..zostałam, przeklęta O.O utknęłam w jego świecie ). 
Jak pluszowy niebieski jeż, z krwawiącymi czarnymi oczkami wymorduje już populację Mobius to dostajemy od niego kiepskie selfie, podpisane "jestem bogiem" (i szczerze zazdrościmy mu imprezy po której je strzelił),  i przychodzi do ciebie mroczny pluszak, żeby cię zabić. I ja się pytam... GDZIE JEST MÓJ PLUSZAK?

Los chciał, że zupełnie przypadkiem natknęłam się na tą historyjkę jakiś tydzień temu. I odkryłam że aktualnie o w tę przeklętą gierkę można sobie pograć. Coooool :D
(Najdziwniejsza jest popularność tego mhroka... szczególnie że oryginalna seria komiksowa posiada dwie własne mroczniejsze wersje tego jeżowatego czegoś)


Postanowiłam odświeżyć sobie serię. Serial Sonic Boom jest po prostu genialny <3  I nie wiem, czy nagle włączył mi się radar, czy to skutki klątwy, ale po pierwszej wizycie w sklepie dorwałam dwa gadżety poniżej:


Zestawik z komiksikiem wydany na 25 lecie serii (w 2016 roku)



I maskotkę Orbota po potrójnej przecenie :D


Aktualnie zamierzam w końcu dorwać mojego nawiedzonego pluszaka (który musiał przede mną po prostu uciec  jak zobaczył mój pokój po teleportowaniu się tam z jakimś mrocznym planem... nie spodziewał się studentki zarywającej noc przed egzaminem grając (czy też oglądającą bo wtedy chyba grać się nie dało) w jego grę, pewno do dziś się ukrywa) 
Nie wiem czy go uszyję czy zrobię repaint - haft na jakiejś istniejącej maskotce. To zależy czy dorwę dość dużą ( tak z 50cm najmniej) . Pewno wrzucę tu foty z okazji jakiegoś kolejnego return to childhood.

I apropo, że to nadal Star Warsowy blog.. pewno kiedyś zrobię z tego szkicka prawdziwy obrazek (miałam 5 minut na rysunek i tak nie źle jak na mnie... dosłownie 5 minut ze stoperem)






a na koniec jeszcze coś przy czym ostatnio sikam ze śmiechu
miłego dnia :)

piątek, 19 stycznia 2018







Że tak powiem..dzisiejszy wpis.... choć nadal 5 (bez tego to 4) w edycji.
Dotarła wymieniona figurka Sabine (bo dostałam 2x Ezrę) 




A prócz tego, figurka  Maula





Więc wliczając te dwie to mam komplet <3 , prócz oczywiście prototypu Hery (ale dorywałam już po taniości rzadsze figórki :3 )






No i..znowu Empikowe promocje, tym razem z innego sklepu:

Artbook z konceptami. heh, jest ciut obdrapany z tyłu dlatego te -30% było od już-50% wpisanchy na "metce", choć chwilkę się o to kłóciłam czyli artbook kosztował mnie 35 zeta






a kubeczek za 7 złociszy :3 , no grzech go było nie przygarnąć.







No to zostało 6 postów do wrzucenia (z już przygotowanych) . Oto środowa promocja w Empiku i  to co wydał przydomowy paczkomat (jedna z tych 4 pak zawiera cyckonosze  (edit: w tej szarej były) ale nie wiem która ;p )

Od lewej:
Za te 2 zestawy Luke+Leia+Świat i Rey+Finn+Świat oraz za Kylo, dałam 70 zeta już z wysyłką. A figurki z zestawów idą na prezent, bo brakowało mi tylko światów i Kylo . Więc w sumie mam podwójny gift w cenie jednego na promocji i 3 figurki dla siebie :)







Druga paka miałą zawierać Ezrę i Sabine, ale zawierała
...bliźniaki



(sklep wymienił mi już, jak to piszę, pomyloną figurkę)





Oto taka mała kompilacja moich nowych figurek Disney Infinity Star Wars.
Ehhh tak bym chciała ten prototyp Hery, ale 300 dolców i więcej...to ja 2 Hot Toysy kupię :( albo będę miała na paliwo na 4 miesiące (40 km do pracy mam w jedną stronę...przez centrum Szczecina.. w godzinach szczytu... w pobliżu za dużej ilości centrów handlowych (czasami się cieszę, że wracam z pracy nocą jak sklepy już są zamknięte TT.TT )  ) 











Paczka nr 3 :)
Jakiś czas temu pisałam, że kupiłam szachową figurką Boby a dotarł C3P0. 

Skończyło się tak, że sprzedawca wysłał mi właściwą ...a ja dodatkowo kopiłam od niego tego C3P0 :)

W każdym razie Mr Fett w końcu dotarł.


(czyli mam już Vadera, Amidalę, C3P0 i właśnie Bobę)



Czwarta paka..zawierała moje staniki ..tego wam nie pokażę. 

A oto Empikowa promocja:
TsumTsumy przecenione ze stówki bez grosza na 30 zeta ..chciałam jednego ale nie umiałam wybrać :( 

Simba:



Sven:



i jeszcze świecą im się policzki <3 <3 <3


I moja wymarzona torba @.@  z Buką ...i mott mojego życia <3



W czwartek okazało się, że czeka na mnie jeszcze jedna paka ( wróciłam w środę naprawdę późno a zachomikował ją tata) . 
Uwielbiam gazetki z artykułami o Star Wars...ogólnie to dostałam ich z 20 w tej pace ..najstarsza z sierpnia 1977 roku @.@ 
Oto kilka fot: 







Jednak największą furorę zrobił kartonik po tych pisemkach <3 





Gazetki mam w planie poskanować (i te i inne które mam od dawna).
Ale na pewno nie teraz.

Najpierw się ten mój zapiernicz w pracy musi nieco uspokoić. 






Witajcie. Po mega ciężkim tygodniu stwierdzam , że mam : 1. 7 postów w edycji (aż się cieszę że nie mam linka do bloga na FB i mało kto to czyta 2. 6 chapterów po becie, z masakryczą ilością przekleństw na akapitach (Chyba Diana traci do mnie cierpliwość) 3. w cholerę zdjęć i rysunków do władowania 4. nie nagrany tutorialek 5. dwie kocice z chorobą sierocą.

Ale tu na wrzucę tylko arrivale z wtorku


Dotarły do mnie 4 paczki, 2 zawierają Star warsowe itemki, a 2...nie


Listonosz przyniósł mój wymarzony zestawik Lego z chcjętą Luke'a na Ach-To i Luke z tych mniejszych Black Series


Zestawik niestety smętnie czeka na półce aż zrobię rząd w mojej kolekcji Lego (taki motywator)
Może nagram składanie ...








Co do Luke, szkoda że nie ma ciut bardziej ruchomych nóg bo figurka jest naprawdę śliczna. Mogli dać takie samo rozwiązanie jak przy rączkach. Figurka ma ma wymienne dłonie, blaster, włączony miecz tatusia i wyłączoną wersję, oraz odpinany pas do którego można przyczepić i miecz i blaster




Trzecia paczka zawierała dwie lampki i ulubioną zabawkę mojej czarnej kocicy (bo parę dni temu dobiła poprzednią)



Lampki są mi potrzebne do doświetlania zdjęć. Mam dość męczenia się takimi na kabel .



Tafiła mi się pomarańczowa i czarna :)




A tu już fotki figurki Luke nienawadniające, że światło ma znaczenie.
Od lewej góry:
tylko żarówka pokojowego żyrandola
lampa błyskowa
doświetlone z prawej
doświetlone z prawej przez kartkę i z lewej bez
ostre doświetlenie z obu stron
miekkie światło (przez kartkę) z obu stron




A trzecie pudełeczko zawierało fretką na piłce dla kocicy :) 


Nie StarWarsowa paczka to po prostu moje ulubione szczoteczki do zębów (zapas na 3 miesiące ;p .Curaprox, poleciła mi kuzynka szkoląca się na dentystkę  i ja polecam wszystkim :)  )





Oprócz tych 4 paczuszek, jakoś przed 21:00 kurier przyniósł forumowy (BJDream) kalendarz na 2018 rok :) , na Styczniu fota Eloe, uwielbiam tą lalkę i jej styl <3 

Muszę się w tym roku zacząć bardziej udzielać w lalkowym światku. Nadal mam mega focha ( a konkretnie to nadal mi strasznie przykro przez to jak zostałam potraktowana przez pewne osoby (choć jako, że mówi się, ze są ludzie i parapety..to przez pewne parapety) ) ale wkurza mnie ze tym kretynkom chodziło właśnie o to żebym sobie poszła.