Zacznijmy od figurki popsutej, bo akurat ją odpakowałam jako pierwszą
Figurka to Yoda, exclusive od Funko dla muzeum Madame Tussaud w Londynie za 2013 roku. Figurkę dostałam za mniej więcej 1/4 jej ceny, a zepsuta jest jedynie sprężynka czyli część którą łatwo naprawić lub wymienić :)
Na drugim miejscu, figurka do pewnej kolekcji. Czyli Bob Fett z Disney Inifinity. nadal brak mi kilku aby mieć komplet (tych Gwiezdno Wojennych) ale stoją we własnej gablotce, a konkretniej leżą w niej pod startą czegoś innego, bo, jak pewno wspomniałam, robię coroczną "inwentaryzację" ( XD ) mojej kolekcji :)
Figurka jest w stanie idealnym. Dorwałam ją za 30 zeta już z wysyłką. Niby normalna cena tych figurek, ale aktualnie coraz ciężej dostać te starsze, ponieważ Disney odchodzi od tej gry.
Brakuje mi Jeszcze Kylo, Maula, Sabine i Ezry ...i durnostojki z Gwiazdą Śmierci :)
Apropo figurki Boby, to dokupiłam też drugą ramkę na gablotkę (czymam te maleństwa w takich ramkach/gablotkach z Netto). Całe 15 zeta na wyprzedaży noworocznej.
Odwróciłam kartkę z tymi kiczowatymi zdjęciami z wakacji marzeń i gablotka gotowa ;p
No i czas na najbardziej problematyczną figurkę. Której sprawa na szczęście się rozwiązała. Kupiłam Bobę, dostałam Treepio. Sprzedawca na szczęście dość szybko odpisał że wymieni pomyloną figurkę. Jeśli nie będzie to problemem to chętnie kupię od niego i tą, ale zobaczymy z jaką ceną wyskoczy i czy po prostu nie pokićkał adresów z zamówieniem innej osoby.
Za figurkę dałam dyszkę i wolała bym dostać Bobę, ale jakby dało się zakupić i tę pomyloną to będę bardzo zadowolona. Najgorsze że sprzedawca stwierdził że wyśle kuriera z wymienioną figurką... a u mnie raczej nie będzie miał kto odebrać od niego paczki :(
Poniżej większe zdjęcia całej trójki :)












Brak komentarzy:
Prześlij komentarz