Rysujemy Rey, lekcja 1: markery alkoholowe - mieszanie kolorów - PODSTAWY 1
W poprzednim poście wkleiłam nagranie speeddrawingu Rey. Teraz po kolei powiem jak coś takiego narysować.
Mam mega katar, i taki okres w pracy, że nie mogę wziąć L4, więc wrzucę dziś tylko totalne podstawy tego jak w ogóle zacząć zabawę z markerami. Wybaczcie, że jest tak krzywo, ale to też skutek kataru.
Może niektórzy stwierdzą, że zaczynam od tyłka strony, ale serio... to dobra metoda.
No to zaczynamy i... (załóżmy, że) nie umiesz rysować.
Nie znasz się na tym, a w każdym poradniku każą ci na pierwszej lekcji machnąć portret wazonu, podczas gdy ty chcesz zilustrować swoje OC do fanfika.
Kupiłeś markery, być może papier do nich bo to pro-sprzęt i... nie wiesz co z tym zrobić bo kurcze wygląda jak duży pisak, ale działa jakoś dziwnie.
Może niektórzy stwierdzą, że zaczynam od tyłka strony, ale serio... to dobra metoda.
No to zaczynamy i... (załóżmy, że) nie umiesz rysować.
Nie znasz się na tym, a w każdym poradniku każą ci na pierwszej lekcji machnąć portret wazonu, podczas gdy ty chcesz zilustrować swoje OC do fanfika.
Kupiłeś markery, być może papier do nich bo to pro-sprzęt i... nie wiesz co z tym zrobić bo kurcze wygląda jak duży pisak, ale działa jakoś dziwnie.
1. Znajdź kartkę (pamietając że markety przebijają nawet kilka stron ...chyba że masz blok do markerów alkohorowych)
2. Narysuj kształt (albo wybierz miejsce po którym będziesz mazać)
Załóżmy ,że ten oto kwadrat to nasza postać, a konkretniej jej twarz.
2. Narysuj kształt (albo wybierz miejsce po którym będziesz mazać)
Załóżmy ,że ten oto kwadrat to nasza postać, a konkretniej jej twarz.

Kolorowanie twarzy przy pomocy markerów alkoholowych zaczynamy od nałożenia najjaśniejszego koloru, lub zakolorowania powierzchni blenderam. Ja korzystam z koloru Ivory (od jakich innych warto zacząć napiszę duuużo później) - Promarkerów. Należy kolorować szybko tak by poprzednia "linia" koloru nie zdążyła jeszcze wyschnąć. Najlepiej zacząć od rogu i malować równomiernie po rozszerzającej się krawędzi koloru.
Tak wygląda mój kwadracik po wyschnięciu tuszu. (nie powinno się na to czekać!)
Jak widać cień nałożony na już wyschnięty tusz stworzył równą linię, na mokrym tuszu kolor się wtapia.
Aby zblendować mój "cień" (czy tam rumieniec) mogę poprawić CAŁY! kolorowany kształt, kolorem ivory (tym samym użyłam na "spodzie") lub blenderem.
Blender to ten bezbarwny marker, zazwyczaj ma same zera w numerku.
W przypadku użycia Ivory (czyli aktualnego tła) kolor stanie się nieco ciemniejszy, blender rozjaśni rysunek.
Jak widać "rysunek" po prawej, rysowany bez czekania na schnięcie koloru jest zblendowany o wiele lepiej (pomijając fakt, że być może nie potrzebował on w ogóle zmiękczenia krawędzi kolorów) , kwadracik gdzie tło przeschło jest taki "pomazany".
Aczkolwiek ja używam zwykłego papieru, przy papierach do markerów alkoholowych mieszanie kolorów jest, że tak powiem, bardziej płynne. (Plus Promarkery kiepsko się miesza w stosunku do np. Copic (lub markerów z pędzelkiem które zostawiają mniej kanciastą linię) , za to łatwiej rozjaśnić ciemniejszy kolor jaśniejszym, zapewne są wyżej "oprocetowane")
O rodzajach papierów i markerów również napiszę później (w drugiej części PODSTAW). Jak wspomniałam, rysujemy najpierw a potem porozważamy czym , na czym i jak to działa.
Najlepszym kolorem do cieniowania skóry (prócz wszystkich które maja "ją" w nazwie, Flesh, Blush itp. itd.) jak i innych jasnych kolorów jest Liliac/ Levader (zależy od firmy). Taki jasny jaśniutki fiolet. Tworzy on naturalny cień.
Dobrym zastępnikiem jest też jaśniutko szary lub niebieski
(fiolet i ciepłe szare = "ciepła barwa", niebieski i zimne szare = zimna barwa)
(każda linia markerów ma podział na ciepłą i zimne odcienie szarości, i tak je nazywa)
Z blendowaniem nie można przegiąć, bo wyjdzie plama ( na specjalnym papierze wyjdzie ona dopiero po dużo większej ilości warstw koloru)
O plamę zawsze łatwiej, jak nam tło wyschnie, dlatego staramy się mu na to nie pozwolić.
Jak zaczyna plamić, to znaczy że dotarliśmy do granicy "chłonności" naszego papieru. Da się to "uratować" ale musi schnąć z dobę żeby alkohol wysechł zupełnie.
Dodatkowo:
Aby nadać fajny efekt, wykańczamy te "brzegi" obrazka, po których jest cień, białym gelpenem.
Rumieńce najlepiej zrobić kredką, albo rozmazując ją, albo zeskrobując trochę rysika, pasteli i wcierając w kartkę. Jeżeli To rumieniec na policzku lub usta, kilka białych kropek da wrażenie odblasku..na moim kwadracie wygląda to trochę jak pryszcz XD
Kredka (najlepiej akwarelowa lub sucha pastela) plus blender mogą nam też zastąpić brakujący kolor. Po prostu kolorujemy powierzchnie kredka a następnie mażemy po niej blenderem aż kolor zrobi się jednolity. Należy pamiętać że jak da się za dużo kredki to zrobi się takie..hmm błoto, lepiej dać mniej i poprawiać. Im więcej kredki - tym intensywniejszy kolor, tak jak przy malowaniu samymi tylko kredkami. Blender po prostu "rozetrze" strukturę kredkowej linii. (tak jak poda, gdy mowa o kredkach akwarelowych. W przypadku blendera, czyli alkoholu, kolor będzie jednak wodo odporny)
Blender się przy tym upaskudzi, ale wystarczy narysować nim potem gsdzies kilka linii i będzie czysty)
Makkery alkoholowe mają to do siebie, ze nawet dawno wyschnięte tło lub kredkę, da się zblendować (najlepiej przed dodaniem białych lini, bo się je zniszczy)
Ale!
Musimy pokryć blenderem\kolorem całą powierzchnię.
Lineart dodajemy na KOŃCU, grubszym cienkopisem niż szkic. Ukryje on mankamenty
(tak wiem, krzywo...ale mam gorączkę)
A tu jeszcze przykład mieszania koloru bez blendowania. Po prostu szybko jeden po drugim, i same się wtopią.
Podsumowując:
wypełniając kształt kolorem bazowym, malujemy tak by "krawędź" nie zdążyła nam wyschnąć.
kolor jasnieje o parę tonów po wyschnięciu
(obie plamki są tym samym kolorem)
Jeżeli zauważymy że kolor się nie wymieszał...
...Możemy go zblendować. Przy użyciu tego samego koloru stanie się on ciut ciemniejszy, przy użyciu blendera - jaśniejszy. najlepiej miesza się na papierze do markerów alkoholowych (polecam Canson..byle nie produkcji Czeskej) (WAŻNE! przy malowaniu na papierze do markerów... NIE POMYLCIE STRONY PAPIERU)
Poniżej jeszcze raz zapełnienie kształtu kolorem, tym razem mniej jednorodnego. Jak widać cały czas pilnuję by mi krawędź koloru nie wyschła.
Tu malują cieńszą końcówką. Pędzelek jest najwygodniejszy, bo przez swój kształt od razu blenduje linię.
Kształt można wypełniać też różnymi przechodzącymi w siebie kolorami. Zasada ta sama - nie daj brzegowi wyschnać.
Podobne kolory łatwiej się "przenikają"
krawędzie zawsze można zblendować
Chwilę po malowaniu:
5 minut później:
Jak widać (albo nie bo możliwości telefoneowego aparatu w pokojowym świetle są marne) , po chwili kolry jeszcze trochę się w siebie wtopiły, i się rozjaśniły.
Makrery schą długo. Ja często czekam około godziny na efekt, szczególnie przy kilku warstwach. Przy dużej ilości warstw tuszu czasami trzeba poczekać i pół dnia
Podsumowując. Naukę posługiwania się markerami alkoholowymi warto zacząć od pomazania nimi kartki w dowolny sposób;
Oswójcie sie z tempem schniecia markerów;
Ich zmianą barwy w tym procesie;
i mieszaniem kolorów;
Jakie kolory wyglądają fajnie z jakimi i co wyjdzie po połaczeniu jakichś 2 w praktyce;
Ile razy da się zblendować zeby nie zrobiła się plama.
Poniżej 2 przykłady:
Na twarzy Rey starałam się by kolory przenikały się w miarę płynnie
Na ubraniu zostawiłam widoczne granice.
ZAWSZE należy też pamiętać że kolor i niewielkie mankamenty można ukryć edycją, choćby najprościej- nakładając filtry.
Jak się uda to jutro nagram jak najlepiej zmajstrować sobie rysunek do pokolorowania. I pokoloruję go. Bedzie to coś tak prostego że poradzi sobie z tym każdy.














Brak komentarzy:
Prześlij komentarz